
W ramach naszego cyklu spotkań z klientami korzystającymi z Zintegrowanego Systemu Wspomagającego Zarządzanie Nieruchomościami „Granit” rozmawiamy z Prezesem Własnościowej Spółdzielni Mieszkaniowej ”Naramowice” panem Markiem Bienertem.
DomConsult reprezentowali Roman Kawecki i Tomasz Bąkiewicz.
R.Kawecki: Panie prezesie, nie jest tajemnicą, że obaj od wielu lat kierujemy zarządami poznańskich spółdzielni mieszkaniowych – porozmawiajmy zatem „jak prezes z prezesem”. Czy w czasie historycznego przełomu – rozmowa się toczy w przededniu naszej akcesji do Unii Europejskiej - ma sens spółdzielcza forma własności mieszkaniowej?
Marek Bienert: Muszę sprostować. W pańskiej spółdzielni, z tego co wiem, rzeczywiście jest spółdzielcza własność mieszkań. U nas w Spółdzielni „NARAMOWICE” mieszkania są w większości prywatne, a tylko wspólnie nimi zarządzamy. Ponieważ nie tylko zarządzam tą spółdzielnia, ale także w niej mieszkam – twierdzę, że jest to bardzo dobra formuła. W odróżnieniu od klasycznych wspólnot – my nie mamy problemów decyzyjnych, a nasza spółdzielcza demokracja skutecznie kontroluje poprzez Radę Nadzorczą i Walne Zgromadzenie wszystkie najważniejsze decyzje Zarządu – nie krępując jednocześnie jego decyzyjności i nie zwalniając go od odpowiedzialności.
Tomasz Bąkiewicz: Nie może pan jednak zaprzeczyć, że nie wszystkie Spółdzielnie - również w Poznaniu (SM Naramowice mieści się w Poznaniu - przyp. red.) cieszą się dobrą reputacją?
Marek Bienert: Jest to trudny problem. Pod pojęciem spółdzielnia mieszkaniowa rozumiemy małą spółdzielnię domków jednorodzinnych ale także ogromne przedsiębiorstwo, które ma kilkadziesiąt tysięcy mieszkań. A poza tym, jak w każdej działalności gospodarczej tak i w spółdzielczości są ludzie uczciwi i mniej uczciwi, zdolni i mniej zdolni. Trudno mi to komentować. W mojej spółdzielni wydaje mi się, że mieszka się dobrze, a zarząd którym kieruję robi wszystko co możliwe aby jakość życia na naszym osiedlu była możliwie wysoka.
R.Kawecki: Widać to „gołym okiem”: zadbane ocieplone domy, wyremontowane dachy. Proszę przybliżyć czytelnikom w całej Polsce obraz Spółdzielni Naramowice.
Marek Bienert: Z przyjemnością. Najpierw jednak dodam, że najbardziej cieszę się z tych prac których nie widać „gołym okiem” – wyremontowaliśmy większość instalacji, ociepliliśmy w technologii EKOFIBER wszystkie stropodachy, ociepliliśmy w technologii STO większość naszych budynków. Estetyka jest ważna, ale to zwieńczenie naszych prac. Najważniejsze są sprawy bezpieczeństwa mieszkańców i zmniejszenie zużycia energii cieplnej, która jest naszym największym kosztem związanym z użytkowaniem mieszkań.
Powstaliśmy w 1993 roku w wyniku likwidacji Kombinatu Ogrodniczego Naramowice. Mamy 27 budynków, w których jest 678. mieszkań, z czego 621 to mieszkania własne. Zatrudniamy, oprócz dozorców, 7 pracowników - razem z członkami zarządu, nie mamy żadnych kłopotów finansowych. Co roku staramy się dostępne środki inwestować w remont naszych domów zdając sobie sprawę, że to nasz majątek, który musi służyć nie tylko nam, ale także naszym dzieciom.
T.Bąkiewicz: Pozwoli pan, że zadam prowokacyjne pytanie: po co panu system „GRANIT”?.
Marek Bienert: Żyjemy w XXI wieku. Narzędzia przetwarzania danych muszą być nowoczesne na miarę czasów, w których funkcjonujemy. Nasze firmy współpracują od 2001 roku ponieważ wasza oferta okazała się korzystna dla małej spółdzielni, takiej jak reprezentowana przeze mnie. Współpraca przez te wszystkie lata układa się dobrze, nie mamy powodów do zmiany partnera i oprogramowania. Poza tym z dużym zainteresowaniem przyglądam się niezwykle dynamicznemu rozwojowi firmy DomConsult i rozwojowi oferowanego oprogramowania. Szczególnie odpowiada mi taki rodzaj współpracy jaki zaproponowaliście, to znaczy kompleksowa obsługa informatyczna.
R.Kawecki: Jak ocenia pan pracę naszych specjalistów?
Marek Bienert: Nie mam większych uwag. Waszych pracowników cechuje kompetencja, zaangażowanie, a także wysoki poziom kultury osobistej. Szczególnie moi pracownicy cenią sobie pomoc specjalisty ds. informatycznych Mariusza Szczubełka i konsultantki Adrianny Krawańskiej.
R.Kawecki: Miło usłyszeć tak ciepłe słowa. My również stwierdzamy, że współpraca z państwem bardzo dobrze się układa. Klimat jaki wytworzył się we wzajemnych relacjach powoduje, że nasi pracownicy szczególnie chętnie służą radą i pomocą pracownikom Spółdzielni. Ale proszę nam powiedzieć, czy finansowo jest pan zadowolony z naszych kontraktów?
Marek Bienert: Jestem zleceniodawcą i płatnikiem. Nie byłbym prezesem zarządu, gdybym nie chciał negocjować jak najkorzystniejszych dla nas warunków. Oceniam nasze umowy, jako wzajemnie korzystne, a cenę jaką płacimy za wysoki naszym zdaniem poziom usług waszej firmy uważam za rozsądną.
T. Bąkiewicz: Dziękujemy za rozmowę. Zarządowi i wszystkim Spółdzielcom z WSM „NARAMOWICE” życzymy dalszego rozwoju i dalszej pracy z „Granitem”.
Marek Bienert: Zastanawiamy się nad rozszerzeniem zakresu waszego systemu. Myślimy szczególnie o elektronicznym obrocie płatniczym. Odpowiada on na zapotrzebowanie klientów, gdyż w znacznej mierze ogranicza ręczne wprowadzanie danych do systemu czyli pozwala oszczędzić czas, który możemy poświęcić na inne, ważne zadania jakie codziennie przed nami stawia rzeczywistość.
R.Kawecki: Jeszcze raz dziękujemy za rozmowę.
